Ujarzmić nieujarzmione 😂😂


Rzecz będzie się dziś tyczyć włosów, lub potocznie – ludzkiej pakuły. Śmiem twierdzić, że jednym z nielicznych dobrodziejstw, jakimi raczył mnie obdarować Pan Bóg, jest moja pakuła, czyli owłosienie. I o tyle, o ile z tymi na głowie jestem w stanie sobie poradzić, to już z tymi na pozostałych częściach ciała jest dużo gorzej. No to zacznę od tych, z którymi jest najgorzej. Z racji mej niespokojnej natury – wiecznego poszukiwacza, możliwie najdoskonalszych dla mnie rozwiązań, postanowiłam udać się na laser IPL, w celu pozbycia się nadmiernego owłosienia w okolicach bikini. Właściwie, to chodziło mi o to, żeby moja brzoskwinka nie wymagała zbyt dużej uwagi i żeby była zawsze gładziutka i gotowa na figle. Poza tym męczyły mnie już te „łoniaczki”, które zawsze w najmniej odpowiednim momencie zaczynały odrastać i wystawać nieestetycznie ze stroju kąpielowego. Miałam po prostu dość uczuleń po goleniu, swędzenia przy odrastaniu i strachu, jak słusznie zauważyła Fit Matka Wariatka, że jak mnie kiedyś karetka pogotowia zabierze to sanitariusz krzyknie: „co za busz” i będzie potoczna siara. Naczytałam się opinii, i reklam, i komentarzy, że ten laser IPL to takie cudo i się skusiłam. Wyczekałam aż pojawi się jakaś mega promocja i wykupiłam. 10 sesji w cenie 5ciu. No petarda i to pełna. No i zaczęłam chodzić. Zabiegi miały być bezbolesne, może z małym poczuciem dyskomfortu. A dupa. Przy tych zabiegach mój organizm nabył odruchu Pawłowa, który u mnie polegał na tym że na dźwięk piknięcia lasera zaczynałam ściskać dupę. Wiedziałam że zaraz nastąpi niemiła niespodzianka, czyli ukłucie, bo takowe uczucie towarzyszyło owym zabiegom. No dobra, pomyślałam, przeżyję to wszystko aby moja brzoskwinka😉 wyglądała jak marzenie. I miłe Panie…. Rozczarowałam się jak jasna dupa. Co mi te zabiegi dały? Uwaga, podsumowuję: wyczyściły mój portfel, zmarnowały mój czas, wywołały odruch spinania dupy przy każdym bip, bip,bip, spowodowały rozjaśnienie włosów łonowych (choć nie planowałam tam koloryzacji) i…. I to by było na tyle. Nie polecam IPL. Muszę wam jednak dziewczynki powiedzieć, że to było koło 10 lat temu. I dziś czytam, że ten IPL to się nadaje bardziej do masturbacji żab, niż do pozbywania się owłosienia. Szkoda, że wtedy tak bardzo uległam marketingowym chwytom. Od tamtej pory uprawiam masochizm, tzn. regularnie co 2-3 tygodnie chodzę na wax. Wiem, że boli jak jasna cholera. Tzn. muszę wam powiedzieć, że mnie już nie boli. Po pierwszych 5ciu zabiegach albo mi się próg bólu zmienił, albo wyrwali mi wszystkie zakończenia nerwowe razem z włosami, bo jak dziś mam wosk to mnie jakoś nie boli. Wiem wiem, ja jakaś wynaturzona jestem pomyślicie, lecz dla mnie to jedyna opcja. Tylko wnerwia mnie fakt, że muszę latać co jakiś czas i wywalać gołą broszkę przed obcą babą. Wolałabym zrobić raz i mieć święty spokój, na rok albo dłużej. Ale mam już szatański plan, bo znalazłam jakiś nowy laser, który podobno daje efekty długotrwałe i 100% satysfakcji, więc jak tylko wyląduję w Polsce wypróbuję i dam znać jaki jest efekt i czy polecam. Bez obaw, nie będę Was paraliżować zdjęciami przed i po😂😂😂😂 Tymczasem pozostaje mi walka u kosmetyczki i w samotności z depilatorem. No dobra miłe Panie, to tyle jeśli chodzi o najważniejszy kobiecy narząd zaraz po ustach😂😂Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Tak właściwie to miałam Wam dziś polecić specyfik genialny do włosów😂😂😂 ale jakoś tak od głowy do cipki, i wyszło jak wyszło!!! Obiecuję „next time” będzie o włosach na głowie. Buziaczki moje kochane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: