Wakacyjne Perełki

Po długim i jakże niepłodnym okresie oczekiwania (właściwie to nie wiem na co) nastąpił przełom!!! Przełom, a może raczej wyłom w mojej mózgownicy. Także miłe Panie, witam Was wszystkie bardzo serdecznie i ponownie zapraszam do wspólnego analizowania postępujących w mej pracy mózgowej zmian starczych 😂😂😂. Minęły wakacje… bezpowrotnie… 😂 Ku mojej uciesze. Tak, tak Miłe Parafianki. Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że dzieci idą do szkoly, mąż do pracy, a ja wpadłam w swój rytm. Ten rytm to czasem powolny walc (gdy do 12-tej ganiam po chałupie na majtkach), czasem rumba (gdy od rana pali mi się w tyłku), czasem salsa (trzęsę zadem, ale nic nie idzie do przodu), a czasem breakdance (wiję się w różnych miejscach próbując stanąć na nogi)😂😂. Tak naprawdę to w całych tych koronawirusowych wakacjach ostatnie dwa tygodnie marzyłam już o powrocie do domu, o moich małych rytuałach i rutynie. Tak tak, O RUTYNIE. Dwa miesiące wakacji z dwójką dzieci, bez męża, na obszarze rozprzestrzenia się koronawirusa, w nie swoim domu, dały mi bardzo wiele. Wiele siniaków od obijania się o przedmioty gospodarstwa domowego, w pogoni za mym dwulatkiem. Wiele koniecznych wizyt u dentysty, od zagryzania zębów, żeby mym małym napastnikom łepków nie pourywać, gdy doprowadzały mnie niemal do eksplozji. Wiele psychicznych dołków, gdy nie miałam już siły na rozwiązywanie każdego konfliktu i wyjaśniania rzeczy tak oczywistych, że aż nie do wyjaśnienia. Wiele zbyt wczesnych pobudek o 5.00 czy 5.30 rano, gdy we śnie przeżywałam właśnie orgazm swojego życia, a tymczasem na mej twarzy lądował spadający z nieba helikopter Psiego Patrolu wypadający z rąk mojego syna. Wiele wspólnych, szybkich zakupów, gdzie zanim przebiegłam biedronkę, mój syn zdążył już (siedząc w koszyku) zeżreć, kajzerkę, loda, dwie mleczne kanapki i wyciskany serek Danio, a ja w pocie czoła, pakując zakupy do bagażnika, zdałam sobie sprawę, że o połowie rzeczy zapomniałam. Oj długo, długo te wszystkie „przyjemności” mogłabym wymieniać. Wiecie, miałam nawet taki dzień, że poprosiłam siostrę, żeby pojechała do weterynarza i poprosiła o zastrzyk usypiający dla kota tylko takiego dużego 80 kg 😂😂😂. Nie chciała mi pomóc, ale zaproponowała żeby pomieszać czysty spirytus z Xanaxem. Nie skusiłam się jednak bo stwierdziłam, że wolę wariatkowo niż płukanie żołądka 😂😂. No dobra, ale dość o tych miłych chwilach. Właściwie to miałam Wam napisać o moim wakacyjnym odkryciu kosmetycznym, ale ponieważ na pierwsze mam Anna, a na drugie Dygresja, tak mi się jakoś rozpędziło z tym moim opowiadaniem. Już przechodzę do sedna sprawy.

Raz. Jeden raz udało mi się wybrać samotnie na zakupy.. Zgadnijcie gdzie poleciałam? No oczywiście do… Kosmetycznego!!! Psychiatra tylko online, więc stwierdziłam, że oszukam przeznaczenie i poprawię sobie nastrój jak obkupię się mazidłami, płynami i substancjami upiększającymi, co mi znacznie nastrój podreperuje. Wpadłam jak dzik w kartofle do Rossmanna i zaszalałam. Przy kasie trochę mi szczęka opadła, ale pomyślałam, że ja tu przecież zakupy na cały rok robię. Udało mi się więc zagłuszyć wyrzuty sumienia, uciszyć głos rozsądku i dokonać płatności. Zlana potem, podekscytowana i szczęśliwa wpakowałam cztery torby zakupów do bagażnika i odjechałam w siną dal. I teraz mile Panie, po raz drugi, Anna dygresja przechodzi do sedna sprawy. Gorąco polecam (a post nie jest sponsorowany, bo żadna ze mnie znana influencerka) produkty firmy Tołpa!!!! Firma na rynku istnieje już wiele wiele lat. Każda z Was moje kochane znajdzie coś dla siebie. W każdym wieku. Od pryszczatej nastolatki, przez rycząca 30-tkę, dojrzałą 40-tkę, po lekko sfatygowaną 60 – tkę 😂😂😂. Powiem Wam, że to prawdziwe perełki kosmetyczne. Ja sobie upodobalam taki secik: Mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy – seria sebio, z tej samej serii normalizujący tonik oraz złuszczający koncentrat zwężający pory sebio max efekt, a na dopieszczenie, peeling trzy enzymy . O moje drogie gładkie mordki jak mnie to dobrze robi. Żel peelingujacy jest chyba z niebiańskiego pyłu albo chociaż z kurzu z niebios bo tak mi facjatę czyści, że szał. Ma przyjemny zapach i te malutkie, drobniutkie kawałeczki, które tak doskonale masują mi skórę, są czymś obłędnym!!! Idealnie zmywa cały brud dnia minionego wraz z mą starą skóra i cudownie pobudza krążenie!!! Million dollar baby!!! Tonik to istny majstersztyk. Po nałożeniu na waciki i pierwszym przetarciu skóry czuję tak, jakby zaczynał zwiększać swoją objętość tworząc coś na styl idealnej pianki która koi i odświeża moje opadające policzki. Kocham to uczucie. Na koniec przecieram twarz koncentratem, bo walczę z moimi poszerzonymi od palenia porami i drobnymi przebarwieniami i voila. Jeszcze tylko co kilka dni peeling z papai, którego zapach mnie powala i mam buźkę jak pupcia niemowlaczka. Mówię wam dziewczęta chyba się od tego uzależniłam. I wcale nie będę się odzwyczajać. Wręcz przeciwnie, mam zamiar zamówić więcej tych nowinek on-line. Poproszę babcię żeby mi wysłała paczkę i będę wcierać te cudenka w me pupsko i pyszczydło, aż będę jedwabiście zajebista. Nawet mój ukochany Miś, który od kosmetyków stroni niczym szczerbaty od sucharów, zaczął używać serii męskiej i po jego „wylewności” sądzę że mu również dobrze robi bo kiedyś przy okazji zakupów wymamrotał coś pod nosem, że mu się ten żel kończy i może bym mu zamówiła. Uwierzcie mi na słowo, z jego ust to jak najlepszą pochwała. Tak więc babeczki po wypłacie lub udanym stosunku z mężem zabierajcie karty i testujcie te cudenka na sobie, bo znajdziecie tam prawdziwe perełki kosmetyczne. A tymczasem trzymajcie się ciepło, na nerwy pijcie melisę a na zmarchy wcierajcie to co Wam dobrze robi. Całuje mocno i życzę stosunkowo spokojnej nocy 😂😂😂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: