Każdy ma jakiegoś bzika…

Ooooooo… Troszkę mnie nie było moje Kochane. Nie, nie, nic się nie dzieje, po prostu najpierw był „lockdown”, potem miałam „koronę”, a zaraz po niej „bułę mózgową”. Wiecie co to „buła mózgowa”? To jak idziesz do łazienki na siku, myjesz zlew, kibel i wannę, potem odkurzasz i wycierasz podłogi, a na koniec zastanawiasz się, żeCzytaj dalej „Każdy ma jakiegoś bzika…”

Wakacyjne Perełki

Po długim i jakże niepłodnym okresie oczekiwania (właściwie to nie wiem na co) nastąpił przełom!!! Przełom, a może raczej wyłom w mojej mózgownicy. Także miłe Panie, witam Was wszystkie bardzo serdecznie i ponownie zapraszam do wspólnego analizowania postępujących w mej pracy mózgowej zmian starczych 😂😂😂. Minęły wakacje… bezpowrotnie… 😂 Ku mojej uciesze. Tak, tak MiłeCzytaj dalej „Wakacyjne Perełki”

Miłość w czasach kwarantanny

Dzień dobry Państwu. Po długiej, a nawet bardzo długiej przerwie spowodowanej kwarantanną, wracam do Was moi kochani. Spieszę donieść, że po miesiącu zamknięcia moje dzieci nadal żyją, z mężem się jeszcze nie rozwiodłam, ale kończy mi się Prozak i Xanax😂😂😂 Od jakiegoś czasu stałam się bardzo zazdrosna i nie mówię tu o zazdrości o mojegoCzytaj dalej „Miłość w czasach kwarantanny”

Ujarzmić nieujarzmione 😂😂

Rzecz będzie się dziś tyczyć włosów, lub potocznie – ludzkiej pakuły. Śmiem twierdzić, że jednym z nielicznych dobrodziejstw, jakimi raczył mnie obdarować Pan Bóg, jest moja pakuła, czyli owłosienie. I o tyle, o ile z tymi na głowie jestem w stanie sobie poradzić, to już z tymi na pozostałych częściach ciała jest dużo gorzej. NoCzytaj dalej „Ujarzmić nieujarzmione 😂😂”

Zawsze razem

Mam dziś jakiś wisielczy nastrój. Pewnie to zespół napięcia przedmiesiączkowego (pms), bo wszystko mnie, delikatnie rzecz ujmując, wkarwia. Mąż mnie wkarwia, włosy mnie wkarwiają, a pomidorówka będzie w pięciu garnkach – bo tak. Dziś jest ten dzień, który choć bym chciała zaprzeczyć, że istnieje, to zwala się na mnie z comiesięczną precyzją. Już tydzień przed,Czytaj dalej „Zawsze razem”

Zrobić sobie dobrze

Moje miłe koleżanki. Ja się dziś przed Wami obnażać będę!!! Pewnie gro z Was mnie skrytykuje, część uzna za chorą na umyśle, a pozostałe będą bądź zniesmaczone, bądź oburzone, tudzież zachwycone. No dobra, przyjmę wszystko po męsku, czyli na klatę. Sprawa się rozchodzi o szeroko pojętą medycynę estetyczną. To teraz taki modny zwrot, bardzo częstoCzytaj dalej „Zrobić sobie dobrze”

Głód ideału

Wszyscy czegoś pragniemy. Od paru dni opętała mnie jakaś myśl prześladowcza. Obstawiam, że to skutek tych wszystkich noworocznych „prowokacji”, czy też staro-rocznych podsumowań. No trudno nie zatrzymać się na chwilę i nie powspominać mijającego roku, a już na pewno nie sposób nie wziać się za siebie gdy z każdego ekranu telewizora, komputera, czy telefonu zarzygująCzytaj dalej „Głód ideału”

Z nowym rokiem, nowym krokiem

Witam Was moje Kochane. Śmiem przypuszczać, że po świątecznym obżarstwie wasze drugie, drogie połówki mają więcej ciałka do kochania. U mnie, taki bonus dostaje mąż po każdych świętach. Podobno kochanego ciała nigdy za dużo i będę się tego trzymać dopóty, dopóki mój mąż, będący przy mnie w stanie podniecenia seksualnego, po spojrzeniu na mnie nieCzytaj dalej „Z nowym rokiem, nowym krokiem”

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta…

Witam Was moje kochane w tym przedświątecznym okresie. Śmiem przypuszczać, że podobnie jak ja, jedziecie teraz na oparach energii aby zorganizować Święta, ustroić dom, kupić prezenty, wyczarować zakupy, i do tego robić to wszystko z uśmiechem na ustach, dziećmi na rękach, dając przy tym wytchnienie mężowi. Ma być miło! Jednym słowem, uprawiacie świąteczna woltyżerkę! MamCzytaj dalej „Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta…”